Ponad trzy lata już minęły od śmierci Bolesława Hamaluka, wybitnego artysty lubelskiego Teatru Muzycznego. Ale pamięć o nim jest wciąż żywa. Przyjaciele artysty będą mogli spotkać się dziś na poświęconym mu wieczorze wspomnień w Domu Kultury LSM.
Bolesław Hamaluk trafił do lubelskiego teatru z Opery i Operetki Krakowskiej w 1969 roku i na jego scenie występował ponad trzydzieści lat. Wystąpił w tym czasie w ponad osiemdziesięciu premierach, zazwyczaj śpiewając partie główne, a nierzadko tytułowe. Był artystą niezwykłym: świetnym śpiewakiem - jednym z najlepszych tenorów w historii lubelskiej sceny muzycznej, wręcz jej legendą, a także nadzwyczaj utalentowanym aktorem. Uwielbianym przez publiczność (a zwłaszcza jej damską część) oraz lubianym i szanowanym przez kolegów, nawet tych, którzy występowali z nim w dublurach, co jest zjawiskiem bardzo rzadkim. Dziś nie zabraknie arii i duetów operetkowych i musicalowych. Zaśpiewają je ci, którzy spotykali się z Bolkiem na scenie: Krystyna Szydłowska, Agnieszka Kurkówna, Małgorzata Rapa, Mariola Zagojska, Jarosław Cisowski, Tomasz Janczak oraz Paweł Stanisław Wrona. Ale także artyści bardzo młodzi: Jakub Gąska i Hubert Świeca. Śpiewa